Z mec. Lechem Obarą u Ministra Andrzeja Dery

W ubiegłym tygodniu Poseł na Sejm RP Iwona Arent wraz z mec. Lechem Obarą mieli przyjemność być gośćmi Sekretarza Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Andrzeja Dery. W spotkaniu brali udział również mec. Szymon Topa z Kancelarii Radców Prawnych i Adwokatów „Lech Obara i Współpracownicy” oraz dr Janusz Roszkiewicz – konstytucjonalista z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Tematem spotkania były propozycje zmiany ustawy o SN w części dotyczącej skargi nadzwyczajnej. Jak podkreśla Poseł Iwona Arent samo funkcjonowanie w prawie skargi to bardzo dobry pomysł, jednakże po czasie widać, że jej forma wymaga dopracowania, tak aby była narzędziem skuteczniejszym. Całość: Spotkanie w Kancelarii Prezydenta […]

Ławnicy poskromią sędziów

Zwiększenie roli ławników może powstrzymać sędziów przed ferowaniem wyroków sprzecznych z powszechnym poczuciem sprawiedliwości. Ławnicy poskromią sędziów […]

Czy Niemcy odpowiadają za swoje zbrodnie?

Interesujący artykuł mec. Andrzeja Dramińskiego na portalu Debata. Można w nim przeczytać m. in. o działaniach naszego stowarzyszenia. W artykule mowa także o książce „Prawda historyczna a odpowiedzialność prawna za jej negowanie lub zniekształcanie„. Czy Niemcy odpowiadają za swoje zbrodnie? […]

Strażnik ze obozu w Stutthof skazany! Sprawiedliwość nadeszła po latach…

Strażnik ze obozu w Stutthof skazany! Sprawiedliwość nadeszła po latach… Wczoraj (czwartek, 23 lipca) Sąd Krajowy w Hamburgu uznał 93-letniego Bruna D. za winnego współudziału w zamordowaniu co najmniej 5230 osób i skazał go za to na dwa lata więzienia w zawieszeniu. Ponadto oskarżony został obciążony kosztami własnej obrony. Sąd natomiast odstąpił od obciążenia Bruna D. kosztami postępowania, co by go z pewnością zrujnowało. Przypomnijmy, że skazany w czasie drugiej wojny światowej był strażnikiem w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym w Stutthof. Przewodnicząca składu sędziowskiego, Anne Meier-Goering w uzasadnieniu wyroku stwierdziła, że sąd ponad wszelką wątpliwość potwierdził winę oskarżonego. Prokurator żądał dla Bruna D. kary trzech lat bezwzględnego więzienia. Z kolei obrońcy wnosili o jego uniewinnienie. Sąd wyraźnie wskazał na to, że niemiecki wymiar sprawiedliwości przez wiele lat zaniedbywał należyte ściganie karne zbrodniarzy z okresu II wojny światowej. Po ogłoszeniu wyroku niezwłocznie skontaktowaliśmy się z  mec. Rajmundem Niwinskim, adwokatem z Dusseldorfu, współpracującym ze Stowarzyszeniem Patria Nostra. Mecenas Niwinski był pełnomocnikiem potomków ofiar obozu w Stutthof. Na prośbę mecenasa Niwinskiego w roku 2018 Stowarzyszenie zaangażowało się w poszukiwania byłych więźniów obozu koncentracyjnego Stutthof, którzy mogliby wziąć udział w procesie jako oskarżyciele posiłkowi Mec. Niwinski opowiada, że w uzasadnieniu wyroku sąd już na wstępie […]

Strażnik ze Stutthofu przed sądem

W przyszłym tygodniu zapadnie wyrok w procesie esesmana z obozu Stutthof. Strażnik ze Stutthofu przed sądem https://wp.naszdziennik.pl/2020-07-15/342268,straznik-ze-stutthofu-przed-sadem.html […]

Sprawiedliwość po latach

Czy były ss-man z obozu w Stutthof zostanie skazany przez niemiecki sąd? Tego dowiemy się już w przyszłym tygodniu. 23 lipca ma zapaść wyrok w procesie Bruna D., strażnika z obozu Stutthof. Prokuratura niemiecka domaga się dla niego trzech lat pozbawienia wolności . Prokurator w swojej mowie końcowej podkreślił zdecydowanie, że obozowi ss-mani to była grupa bandytów, którzy zdawali sobie sprawę ze swoich czynów i że oskarżony wiedział, co robi i w czym uczestniczy. Proces Bruna D. rozpoczął się 17 października ubiegłego roku w Hamburgu. Były strażnik obozu koncentracyjnego Stutthof jest oskarżony o współudział w zabójstwie 5230 więźniów tego obozu w latach 1944-1945. Ze względu na stan zdrowia oskarżonego długo nie było wiadomo, czy proces w ogóle się odbędzie. Lekarze wydali jedynie warunkową zgodę. Nie wiadomo też było, czy zdrowie Bruna D. pozwoli mu doczekać ogłoszenia wyroku. Wszystko wskazuje na to, że obozowego kata dosięgnie jednak sprawiedliwość. Bruno D. przyznał się, że służył w obozie, a także wiedział co się w nim dzieje. Nie przyznawał się jednak do tego, że przyczynił się do śmierci znajdujących się w obozie osób. Prokuratura twierdzi zaś, że D. był „częścią morderczej maszyny” i że miał on „świadomie popierać okrutne zabijanie zwłaszcza żydowskich więźniów” oraz […]